Noworodki już od pierwszych chwil samodzielnego życia potrzebują bliskości. Ułożenie dziecka bezpośrednio po porodzie na brzuszku mamy sprawia, że przestaje ono płakać i jest spokojne. To wszystko za sprawą ,,karmienia” zmysłu dotyku. Rozwija się on w życiu płodowym, gdzie wody płodowe głaskając skórę zapewniają naturalną stymulację dotykową. Dotyk zaznany w życiu płodowym oraz jego kontynuacja po narodzinach zapewnia poczucie bezpieczeństwa i zmniejsza dyskomfort związany ze zmianą środowiska.

Do potwierdzenia tej tezy posłużę się badaniami nad naturą naczelnych:

W doświadczeniu wzięły udział osierocone małpy, które przystawiano do sztucznych fantomów karmienia. Pierwszy wykonano z pluszu bez dozownika mleka, drugi z drutu nie zapewniający pożywienia. Młode makaki bez wyjątku wybierały model do którego mogły się przytulić – nawet jeśli nie mógł zaspokoić głodu. Młode wychowane przy pluszowym modelu w dorosłości lepiej radziły sobie w nawiązywanie relacji społecznych. Dokładnie tak samo jest z dziećmi. Mamusiu :) Dowiedziono, że dzieci, które od urodzenia były przytulane, głaskane lepiej się rozwijają, mniej płaczą, lepiej przystosowują się do życia w społeczeństwie – są bardziej pewni siebie i otwarci na nowe znajomości.

Dobrze, że pytasz – masaż to też forma dotyku :) Czy już zmieniłaś zdanie i masz zamiar się go nauczyć ?

Wystarczy, że poświecisz 20 -30 minut 2-3 razy w tygodniu, a Twoje dziecko odwdzięczy się za poświęcony czas dłuższym, bardziej regularnym snem, a ty będziesz miała więcej czasu dla siebie. Czas kolek, zaparć przysparzający rodzicom zmartwień i trosk minie bezpowrotnie. Zminimalizujesz stres i drażliwość maluszka w trudnych okresach rozwojowych. Ponadto wzmocnisz więź emocjonalną,zapewnisz poczucie bezpieczeństwa oraz zwiększysz odporność twojego dziecka.